W 2026 roku z robotyzacji i sztucznej inteligencji (AI) w działaniach firmy korzystają już nie tylko startupy czy globalni gracze. Kolejne europejskie przedsiębiorstwa korzystają z rozwiązań opartych o roboty oraz AI. Wykorzystują je w swojej produkcji, logistyce czy infrastrukturze. Wiele z tych rozwiązań – zwłaszcza robotycznych – pochodzi z Chin. Jak korzystać z nich w zgodzie z prawem Unii? Jak ograniczyć ryzyko, certyfikować te rozwiązania, sprawić, by były bezpieczne nie tylko dla firmy, ale także użytkowników korzystających z jej towarów i usług?
Chińskie technologie są bardzo popularne w Europie. Nic dziwnego. Przyciągają przedsiębiorców ceną, skalowalnością, tym, że można je szybko wdrożyć w swoich strukturach. Jednocześnie wciąż rodzą nieustanne pytania o certyfikację rozwiązań robotycznych oraz ich zgodność z regulacjami unijnymi. Większość przedsiębiorców nie rozumie, jak kształtuje się ich odpowiedzialność za te rozwiązania. I naszym zdaniem to najwyższy czas, aby zyskać taką świadomość.
Potrzeba stworzenia tego artykułu wynikła z naszego doświadczenia niskiej świadomości przedsiębiorców, którzy – często zachłyśnięci możliwościami nowych technologii – zapominają, że to coś więcej niż rozwiązanie techniczne. Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, na co firmy z Europy (w tym z Polski) powinny zwrócić uwagę przed wdrożeniem u siebie robotów i systemów AI pochodzących z Chin. Przyjrzymy się, jak wygląda perspektywa prawna, compliance i bezpieczeństwo regulacyjne.
Chiny to obecnie światowy lider robotyzacji i AI
Powszechną wiedzą jest, że w ostatnich latach Chiny stały się jednym z najważniejszych, o ile nie najważniejszym, graczy na globalnym rynku robotyki. W Państwie Środka na masową skalę wdraża się roboty – w całej gamie ich możliwości. Są to roboty przemysłowe, autonomiczne systemy logistyczne oraz rozwiązania typu Physical AI. Ogromne wsparcie państwa dla innowacyjnych przedsiębiorstw sprawia, że technologia w Chinach nie jest w fazie testów, ale rozwiązania testuje się w prawdziwych procesach biznesowych. Stąd też wynika tak ogromna przewaga Chin nad innymi państwami, które mają inne modele budowania innowacyjności i ich wprowadzania na rynek.
Choć nie wszyscy to jeszcze dostrzegają, ale takie podejście ma ogromny wpływ także na firmy z Europy. Przede wszystkim otrzymują one dostęp do technologii robotycznych w konkurencyjnych cenach. Z racji tego, że rozwiązania robotyczne są testowane w Chinach w rzeczywistych warunkach biznesowych, to następnie można dużo szybciej automatyzować procesy przebiegające w oparciu o te technologie w spółkach, które je kupują. Wreszcie chińskie rozwiązania od lat są traktowane jako alternatywa wobec droższych, choć może nawet bezpieczniejszych, rozwiązań zachodnich.
To powoduje, że coraz głośniej wybrzmiewa pytanie – czy roboty i rozwiązania oparte o AI z Chin spełniają wymogi certyfikacyjne i regulacyjne obowiązujące w Unii Europejskiej?

Gdzie w UE najczęściej wdraża się roboty z Chin?
Chińskie roboty w Europie działają już w szerokim wachlarzu branż. Wspierają produkcję przemysłową – są obecne np. w liniach montażowych czy w procesach kontroli jakości. W logistyce i magazynowaniu stosuje się je w postaci robotów AMR czy automatycznej kompletacji. Są obecne w portach i infrastrukturze transportowej. Zasilają energetykę i pomagają w utrzymaniu infrastruktury technicznej. Występują w centrach dystrybucyjnych oraz coraz powszechniej w e-commerce.
Wbrew wyobrażeniom, nie chodzi o to, że robotyzacja w prosty sposób eliminuje pracę ludzką. Polega to na czymś innym. W praktyce robotyzacja coraz częściej oznacza reorganizację procesów. Nie wszystkie firmy przechodzą je bez strat, jednak wszystkie przy wprowadzeniu robotyzacji muszą przestawić się na nowe tory zarządzania procesem.
Certyfikacja robotów w UE – podstawowe zasady
Jednym z częstych błędów firm korzystających z chińskich robotów oraz rozwiązań opartych o chińską sztuczną inteligencję, jest traktowanie ich jak technologiczną ciekawostkę lub narzędzie do wdrożenia. Tymczasem trzeba tu wcisnąć pauzę. Bowiem roboty i systemy automatyzacji muszą przejść w Unii Europejskiej certyfikację. Praktyka pokazuje, że zagadnienie to jest przez europejskie firmy zbyt często bagatelizowane.
Zgodnie z prawem unijnym taki robot jest uznawany za maszynę lub zespół maszyn, a jeśli wykorzystuje algorytmy decyzyjne – również za system oparty na AI. To z kolei oznacza, że zanim firma zacznie go używać świadcząc usługi na terenie UE, musi spełnić określone prawem wymagania prawne i techniczne.
- Pomóc Ci przy certyfikacji chińskiego robota w UE? Zadzwoń do nas: 887 217 166

Czy każdy robot wymaga certyfikacji?
Obecnie w praktyce niemal każdy robot, którego firma wykorzystuje komercyjnie na terenie państw Unii Europejskiej, podlega prawnym obowiązkom. Przede wszystkim należy wykonać ocenę zgodności. Zadbać o posiadanie oznaczenia CE, a także przygotować jego dokumentację techniczną. Zanim firma zacznie używać robota swojej codziennej działalności, musi upewnić się, że spełnia on wymogi bezpieczeństwa.
Oznaczenie CE (Conformité Européenne) to deklaracja producenta, że produkt spełnia rygorystyczne wymagania unijnych dyrektyw i rozporządzeń dotyczących bezpieczeństwa, zdrowia i ochrony środowiska. W przypadku robotów z Chin bez CE nie możesz legalnie sprzedawać ani użytkować robota w UE. Jeśli importujesz robota, stajesz się „wprowadzającym do obrotu” i to na Tobie spoczywa obowiązek upewnienia się, że chiński dostawca dostarczył poprawną dokumentację.
Zaniedbanie tych obowiązków może okazać się dla firmy bolesne. Właściwe organy mogą bowiem zakazać używania robota lub nałożyć sankcję administracyjną, np. w postaci kary pieniężnej. Równie bolesne dla spółki może okazać się poniesienie odpowiedzialności za brak zgodności z przepisami przez zarząd.
Certyfikaty producenta z Chin a odpowiedzialność firmy w UE
Czujność przedsiębiorców może uśpić fakt, że rozwiązania, które nabywają, mają przecież certyfikaty. Tylko że dokumenty te pochodzące spoza UE zwykle są niewystarczające. Tymczasem krąg osób odpowiedzialnych za zgodność wprowadzonego na teren Unii rozwiązania jest dość szeroki. Należą do nich m.in. importerzy, integratorzy systemu, a nawet użytkownicy końcowi, jeśli modyfikują oni robota lub jego funkcję.
Co więcej, każda zmiana konfiguracji, oprogramowania czy sposobu wykorzystania robota może oznaczać, że na nowo trzeba przeprowadzić ocenę zgodności oraz certyfikację tego rozwiązania. Z tego również wiele firm nie zdaje sobie sprawy.

Roboty wykorzystujące AI – dodatkowe obowiązki regulacyjne
Nie każdy robot wykorzystuje sztuczną inteligencję. W praktyce jednak niekiedy bardzo trudno jest rozpoznać i określić, który z nich jest zwykłym narzędziem technologicznym, a który faktycznie można zakwalifikować jako wykorzystujący AI. Stąd zadanie europejkich firm jest jeszcze bardziej utrudnione. A prawidłowe zaklasyfikowanie takiego robota może mieć znaczące skutki.
Dzieje się tak, ponieważ jeśli robot wykorzystuje sztuczną inteligencję w sposób autonomiczny, to może podlegać dodatkowym wymogom wynikającym z regulacji dotyczących AI (AI Act). W praktyce dla przedsiębiorcy oznacza to dodatkowe obowiązki. Musi on na przykład zapewnić nadzór człowieka nad takim systemem. Ponadto pojawiają się dodatkowe wymagania w zakresie dokumentowania ryzyk, zapewnienia przejrzystości działania algorytmów czy kontroli aktualizacji oprogramowania.
Dla firm, które wdrażają roboty działające w oparciu o lub wykorzystujące sztuczną inteligencję, oznacza to, że muszą one wykonać u siebie porządny compliance. Taki, który jest czymś więcej, niż posiadaniem certyfikatu CE.
- Zrobić dla Ciebie ocenę zgodności Twoich rozwiązań z AI Act? (Compliance) – zadzwoń: 887 217 166 lub napisz: lome@lome.legal

Cyberbezpieczeństwo i dane w robotyzacji
Szczególną uwagę na regulacje AI Act muszą zwrócić firmy działające w branżach uznawanych za wrażliwe lub regulowane. Nowoczesne roboty są elementami systemów cyber-fizycznych. To oznacza, że często komunikują się one z chmurą, przesyłają dane telemetryczne lub są zdalnie aktualizowane. W tym miejscu zwracamy jedynie uwagę, że certyfikacja i legalne wdrożenie takich robotów są ściśle związane z cyberbezpieczeństwem, ochroną danych i zgodnością z regulacjami sektorowymi, zwłaszcza w obszarze zdrowia i finansów.
Robotyzacja to decyzja strategiczna i prawna, a nie tylko technologiczne wdrożenie
Najczęstszy błąd przedsiębiorców polega na traktowaniu robotyzacji wyłącznie jako projektu technicznego. W rzeczywistości jest to decyzja strategiczna, wpływająca na wiele obszarów działania firmy, w tym na model biznesowy, odpowiedzialność prawną, relacje z regulatorami czy bezpieczeństwo operacyjne firmy. Coraz wyraźniej widać, że przy stole obok technologicznych managerów, programistów i wdrożeniowców powinni usiąść także prawnicy. Skuteczne wdrożenia robotów i AI wymagają połączenia wiedzy technologicznej z analizą prawną i regulacyjną już na etapie planowania. Po ich wdrożeniu może być za późno.
Podsumowanie – jak bezpiecznie wdrożyć roboty i AI z Chin?
Robotyzacja i AI z Chin mogą stanowić istotną przewagę konkurencyjną dla firm w UE, pod warunkiem że takie wdrożenie uwzględnia wymogi certyfikacyjne, jest zgodne z regulacjami unijnymi, oraz zabezpiecza interesy przedsiębiorcy od strony prawnej.
W praktyce to wczesna analiza regulacyjna decyduje o tym, czy projekt robotyzacyjny zakończy się sukcesem, czy kosztownymi problemami. Jeżeli planujesz wdrożenie robotów, automatyzację procesów lub wykorzystanie AI w swojej firmie, warto zadbać o bezpieczeństwo prawne projektu już na starcie.
Jak kancelaria LO:ME może pomóc w dostosowaniu się do AI Act?
Nasza kancelaria wspiera firmy i instytucje w procesie wdrożenia regulacji sztucznej inteligencji UE. Oferujemy:
- audyty zgodności z AI Act,
- doradztwo przy klasyfikacji systemów AI,
- opracowanie dokumentacji technicznej i procedur,
- szkolenia dla pracowników i zespołów IT,
- bieżące wsparcie prawne w kontaktach z regulatorami.
Skontaktuj się z nami, jeśli chcesz działać zgodnie z przepisami i uniknąć ryzyka kar finansowych. Pomagamy zarówno dużym podmiotom, jak i mniejszym firmom korzystającym z AI w codziennej działalności.



